Kurs I 4:0 Kurs IV
Punktacja po fazie grupowej:
Grupa A
Kurs I -6 pkt
Kurs V – 3 pkt
Kurs IV- 0 pkt
Grupa B
Kurs III – 6 pkt
Kurs VI – 3 pkt
Kurs II – 0 pkt
Kurs I -6 pkt
Kurs V – 3 pkt
Kurs IV- 0 pkt
Grupa B
Kurs III – 6 pkt
Kurs VI – 3 pkt
Kurs II – 0 pkt
Klasyfikacja strzelców:
1. Kaniecki 6
2. Olechowski - 4
3. Kalinowski , Przybylski , Polny , Olewicz - 3
4. Nawłoka, Urmański - 2
5. Daszczyński, Rymuza, Wojciechowski, Kucharczyk, Czubla, Pytlakowski, Lewandowski, Urbanek, Dawidowicz - 1
Mecze półfinałowe:
1. V- III
2. I – VI.
Mecz o miejsce 5 odbędzie się pomiędzy kursem IV – II2. I – VI.
WSD Drohiczyn 4:2 WMSD Warszawa
Co prawda powyższy wynik nie jest korzystny, bo porażka to zawsze porażka, trzeba mieć na uwadze fakt że była to nasza pierwsza gra w takim składzie i na ligowym boisku.
Mecz rozgrywaliśmy na bardzo dobrym, równym i zadbanym boisku w miejscowości Mielnik. Warto dodać, że nasi przeciwnicy mieli spore doświadczenie gry na boiskach ligowych.
Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków gospodarzy na bramkę strzeżoną przez Konrada. Jednak dzięki dobrej grze obrońców i bramkarza, bramka nie padła. Około dziesiątej minuty mieliśmy doskonałą sytuacje do zdobycia bramki, jednak strzał głową Pawła Daszczyńskiego obronił bramkarz gospodarzy. W okolicach 20 minuty straciliśmy pierwszego gola po szarży Drohiczynian prawą stroną boiska. Niespełna 5 minut później padło wyrównanie. Dośrodkowanie Tomka Śliwińskiego główką w stronę bramki skierował Łukasz Lewandowski, a formalności z ok. pół metra dopełnił Jacek Olechowski. Niestety na minutę przed końcem pierwszej połowy po kolejnej akcji gospodarzy prawym skrzydłem, straciliśmy gola do szatni.
Po przerwie za Piotrka Szlapańskiego na boisku pojawił się Franek Urmański, a za Łukasza Lewandowskiego Michał Polny. Próbowaliśmy zdobyć wyrównującą bramkę, lecz brakowało ostatniego podania. Mieliśmy też problemy z łącznością między obroną a pomocą. Około 50 minuty straciliśmy trzecią bramkę po rzucie wolnym z 25 metrów. Nie minęło 10 minut i padł gol kontaktowy. Jacek dostał podanie od Pawła Nawłoki kiwnął bramkarza i strzelił do pustej bramki. W 60 minucie boisko opuścili: Kamil Piaszczak i Piotrek Kieliszek, w ich miejsce weszli: Łukasz Przybylski i Rafał Kaniecki.
W 65 minucie gospodarze przeprowadzili składną akcję, tym razem lewą stroną boiska i powiększyli przewagę. Od tego momentu nasza drużyna zmieniła ustawienie na bardziej ofensywne, gdyż nie było już czego bronić. Niestety mimo kilku dogodnych sytuacji nie byliśmy w stanie zmienić wyniku.
Cóż pozostaje niedosyt, bo zarówno można było uniknąć straconych bramek jak i spróbować coś więcej ustrzelić, ale brakowało nam przede wszystkim doświadczenia i zgrania. Bardzo natomiast cieszy kondycja fizyczna zawodników, wola walki i kultura na boisku.
Rewanż odbędzie się w ciągu najbliższych trzech tygodni, a wynik uzyskany na Podlasiu nie przekreśla awansu do następnej rundy, więc zapowiada się naprawdę ciekawe widowisko.
Pielgrzymka do Rzymu
Zakończyła się pielgrzymka kleryków do Rzymu. Jak pozwoli pogoda wnowimy rozgrywki, a na razie kilka zdjęć z Wiecznego Miasta :-)
Zapraszamy na stronę: http://wmsd.waw.pl/index.php?id=69
Read More
Piotr i dk. Robert przed Ojcem Świetym:
Zapraszamy na stronę: http://wmsd.waw.pl/index.php?id=69Kurs III 7:3 Kurs VI
Dziękujemy dk. Piotrkowi Strakowskiemu za zrobienie świetnych zdjęć.
Relacja wkrótce...
Drugi mecz - Kurs II 2:6 Kurs VI
Na ten mecz czekaliśmy już od samego początku turnieju. Po jednej stronie bowiem stała już doświadczona i utytułowana drużyna diakonów, po drugiej zaś drużyna, której zawodnicy z pewnością nie chcieliby, by były przypominane jej zeszłoroczne wyniki rozgrywek…
Skład drużyny diakonów robił ogromne wrażenie. Trzech zawodników z VI kursu regularnie gra w reprezentacji seminarium (M. Kalinowski, M. Polny i Ł. Przybylski). Kurs II przeciwnie – ściągnął absolutnych debiutantów (T. Rafalski, W. Kowalski).
Początek meczu zaskoczył wszystkich: kibiców kursu II; a przede wszystkim diakonów, którzy co chwilę dostarczali nam kolejne obrazy nędzy piłkarskiej gry. To chyba rutyna i znajomość boiska pozwoliła diakonom wygrać. Trzeba jednak przyznać, że spodziewaliśmy się po nich o wiele więcej.
WZLOTY
Tomasz Rafalski : zawodnik, który bez wątpienia najbardziej nas zaskoczył. Najstarszy na boisku, a wydawał się być najmłodszym. Nie było widać po nim zmęczenia. Chodzą nawet słuchy, że korzysta z tajnego planu treningowego naszego weterana Andrzeja Gosa. To zawodnik, który wkłada całe serce w swoją grę motywując przy tym kolegów z drużyny…Oby tak dalej! Już dziś z niecierpliwością czekamy na Twój kolejny występ!
Piotr Rymyza: ten człowiek grał wszędzie! Jako bramkarz wykonał kilka rajdów na bramkę przeciwnika stwarzając wiele groźnych sytuacji…w drugiej połowie grając jako napastnik strzelił pięknego gola… zaraz za Tomaszem jest kolejną rewelację sezonu!
UPADKI
Łukasz Przybylski – zawodnik, który zwykle nie zawodził – tym razem przeszedł samego siebie…na boisku niezwykle egoistycznie zapatrzony w siebie. Jego trzy bramki i prowadzenie w tabeli krola strzelców robi wrażenie, ale kibice widzieli że mogło być ich znacznie więcej... Wszyscy liczymy na to, że w następnym meczu pokażesz na co Cię stać!
Michał Polny: ten zawodnik zaskoczył nas wszystkich swoją kiepską dyspozycyjnością…nasz Jelonek, który zawsze słynął ze spokoju i opanowania na boisku, tym razem jakby o tym zapomniał… miałem wrażenie, że traktował ten mecz jak trening, a bramkarza drużyny przeciwnej jak swojego dobrego przyjaciela, któremu nie chce sprawiać przykrości strzelając mu bramkę…
KRÓTKA PIŁKA
- 5’ M. Kalinowski pięknym strzałem z głowy zdobywa gola
- 6’ Ł. Przybylski ma przed sobą pustą bramkę – jednak nie trafia
- 15’ wspaniale wypracowana akcja pomiędzy Maciejakiem a Rafalskim kończąca się pięknym strzałem nad poprzeczką
- 16’ śmieszny strzał dk. Miśka przy którym pomyliły mu się nogi
- 18’ kolejny nieudany strzał Ł. Przybylskiego
- 20’ po strzale Szlapańskiego piłka rykoszetem odbija się od Kalinowskiego; sensacyjny stan meczu 1:1
- 22’ szczęście nie może trwać wiecznie: samotny rajd dk. Kalinowskiego i piękny gol
- 25’ Przybylski i Polny dają o sobie znać, piękna akcja i cudowny gol Łukasza
- 25’ koniec 1 Połowy . Stan meczu 3 : 1 dla diakonów.
- 28’ Przybylski strzela kolejną bramkę
- 30’ Polny przewraca się o piłkę
- 31’ Kali zamieszał się z piłką i wychodzi z nią poza boisko
- 34’ Diakon Przybylski i kolejny gol…
- 36’ Polny przypomina ponownie o sobie i strzela bramkę
- 38’ 50 cm do pustej bramki. Oczywiście Polny Misiek obok słupka ( śmiech kibiców)
- 38’ Rymuza strzela gola
- 48’ ponownie Misiek – ten zawodnik próbował w tym meczu wszystkiego, wyglądało to jednak miernie. Strzela bramkę „kolanem” …
- 50’ koniec 2 połowy. Wynik meczu 6 : 2 dla słabo grających diakonów…
Pierwszy mecz turnieju - 3:0
Zobacz pokaz slajdów
Dziękujemy Mateuszowi Kielarskiemu za zrobienie większości zdjęć.
Przy pięknym słońcu rozpoczął się nasz turniej.
Pierwszy mecz rozegrały ze sobą kursy IV i V.
"Były szanse na gole, ale zabrakło szczęścia."
"Przez 50 minut bardzo staraliśmy się o chociaż jedno trafienie, w samej końcówce niewiele zabrakło, a nie zdobylibyśmy ani jednego punktu. Za bardzo się otworzyliśmy, a rywale wyszli z groźną kontrą, na szczęście na posterunku był nasz niezawodny bramkarz."
"Najbardziej cieszy fakt, że w tym pierwszym meczu naszego turnieju w poczynaniach kolegów nie zabrakło walki i zaangażowania" – ocenia kibic.
"Ta wygrana to dla nas dobry rezultat, chociaż w ostatniej minucie takie sytuacje, jak mieliśmy to trzeba wykorzystywać. Był sam na sam z bramkarzem rywali, ale nie zdołał trafić do siatki. Głównie dlatego mam po tym meczu lekki niedosyt"
Subskrybuj:
Posty (Atom)

Po modlitwie Anioł Pański:

