Drugi mecz - Kurs II 2:6 Kurs VI
Na ten mecz czekaliśmy już od samego początku turnieju. Po jednej stronie bowiem stała już doświadczona i utytułowana drużyna diakonów, po drugiej zaś drużyna, której zawodnicy z pewnością nie chcieliby, by były przypominane jej zeszłoroczne wyniki rozgrywek…
Skład drużyny diakonów robił ogromne wrażenie. Trzech zawodników z VI kursu regularnie gra w reprezentacji seminarium (M. Kalinowski, M. Polny i Ł. Przybylski). Kurs II przeciwnie – ściągnął absolutnych debiutantów (T. Rafalski, W. Kowalski).
Początek meczu zaskoczył wszystkich: kibiców kursu II; a przede wszystkim diakonów, którzy co chwilę dostarczali nam kolejne obrazy nędzy piłkarskiej gry. To chyba rutyna i znajomość boiska pozwoliła diakonom wygrać. Trzeba jednak przyznać, że spodziewaliśmy się po nich o wiele więcej.
WZLOTY
Tomasz Rafalski : zawodnik, który bez wątpienia najbardziej nas zaskoczył. Najstarszy na boisku, a wydawał się być najmłodszym. Nie było widać po nim zmęczenia. Chodzą nawet słuchy, że korzysta z tajnego planu treningowego naszego weterana Andrzeja Gosa. To zawodnik, który wkłada całe serce w swoją grę motywując przy tym kolegów z drużyny…Oby tak dalej! Już dziś z niecierpliwością czekamy na Twój kolejny występ!
Piotr Rymyza: ten człowiek grał wszędzie! Jako bramkarz wykonał kilka rajdów na bramkę przeciwnika stwarzając wiele groźnych sytuacji…w drugiej połowie grając jako napastnik strzelił pięknego gola… zaraz za Tomaszem jest kolejną rewelację sezonu!
UPADKI
Łukasz Przybylski – zawodnik, który zwykle nie zawodził – tym razem przeszedł samego siebie…na boisku niezwykle egoistycznie zapatrzony w siebie. Jego trzy bramki i prowadzenie w tabeli krola strzelców robi wrażenie, ale kibice widzieli że mogło być ich znacznie więcej... Wszyscy liczymy na to, że w następnym meczu pokażesz na co Cię stać!
Michał Polny: ten zawodnik zaskoczył nas wszystkich swoją kiepską dyspozycyjnością…nasz Jelonek, który zawsze słynął ze spokoju i opanowania na boisku, tym razem jakby o tym zapomniał… miałem wrażenie, że traktował ten mecz jak trening, a bramkarza drużyny przeciwnej jak swojego dobrego przyjaciela, któremu nie chce sprawiać przykrości strzelając mu bramkę…
KRÓTKA PIŁKA
- 5’ M. Kalinowski pięknym strzałem z głowy zdobywa gola
- 6’ Ł. Przybylski ma przed sobą pustą bramkę – jednak nie trafia
- 15’ wspaniale wypracowana akcja pomiędzy Maciejakiem a Rafalskim kończąca się pięknym strzałem nad poprzeczką
- 16’ śmieszny strzał dk. Miśka przy którym pomyliły mu się nogi
- 18’ kolejny nieudany strzał Ł. Przybylskiego
- 20’ po strzale Szlapańskiego piłka rykoszetem odbija się od Kalinowskiego; sensacyjny stan meczu 1:1
- 22’ szczęście nie może trwać wiecznie: samotny rajd dk. Kalinowskiego i piękny gol
- 25’ Przybylski i Polny dają o sobie znać, piękna akcja i cudowny gol Łukasza
- 25’ koniec 1 Połowy . Stan meczu 3 : 1 dla diakonów.
- 28’ Przybylski strzela kolejną bramkę
- 30’ Polny przewraca się o piłkę
- 31’ Kali zamieszał się z piłką i wychodzi z nią poza boisko
- 34’ Diakon Przybylski i kolejny gol…
- 36’ Polny przypomina ponownie o sobie i strzela bramkę
- 38’ 50 cm do pustej bramki. Oczywiście Polny Misiek obok słupka ( śmiech kibiców)
- 38’ Rymuza strzela gola
- 48’ ponownie Misiek – ten zawodnik próbował w tym meczu wszystkiego, wyglądało to jednak miernie. Strzela bramkę „kolanem” …
- 50’ koniec 2 połowy. Wynik meczu 6 : 2 dla słabo grających diakonów…